Prawidłowa wentylacja dachu chroni konstrukcję przed wilgocią, a izolację przed zawilgoceniem. Jej brak może prowadzić do powstawania pleśni, gnicia elementów drewnianych oraz utraty właściwości termoizolacyjnych poddasza.
Już na etapie projektu należy określić, w jaki sposób dach będzie wentylowany – bo zależy to od rodzaju dachu, jego kształtu oraz tego, czy poddasze jest użytkowe czy nie.
Nowoczesne dachy są wentylowane systemowo – przez:
Dachówki wentylacyjne nie są już głównym elementem wentylacji, ale nadal pełnią ważną rolę w miejscach, gdzie naturalny przepływ powietrza jest utrudniony.
Stosuje się je głównie w punktach newralgicznych:
Każda przeszkoda na połaci zaburza przepływ powietrza. Dachówki wentylacyjne pomagają odprowadzić wilgoć z przestrzeni wokół komina, okna dachowego lub wyłazu.
Kosze dachowe to miejsca szczególnie narażone na gromadzenie się wilgoci. Brak wentylacji w tym obszarze może prowadzić do zawilgocenia i uszkodzeń warstw dachu.
Jeśli dach nie ma wystarczająco wydajnej taśmy kalenicowej, dachówki wentylacyjne mogą wspomagać usuwanie powietrza z przestrzeni pod pokryciem.
Nie ma jednej uniwersalnej liczby. Ilość zależy od:
Dlatego ich rozmieszczenie powinno być określone już w projekcie dachu, a nie zostawione do decyzji na budowie.
Dachówki wentylacyjne są dostępne w tych samych kolorach i kształtach co dachówki podstawowe – dzięki temu nie zaburzają wyglądu połaci i są praktycznie niewidoczne.
Tak – dlatego nie powinno się ich stosować nadmiarowo.
Przy silnym wietrze, deszczu lub śniegu mogą wprowadzać do wnętrza dachu niewielkie ilości wody lub śniegu. Dlatego nowoczesne dachy projektuje się tak, aby większość wentylacji odbywała się przez okap i kalenicę, a dachówki wentylacyjne stosuje się tylko tam, gdzie są naprawdę potrzebne.
Dachówki wentylacyjne nie są reliktem przeszłości, ale dziś pełnią rolę uzupełniającą w systemie wentylacji dachu. Właściwie zaprojektowane i rozmieszczone skutecznie chronią dach przed wilgocią i wydłużają jego trwałość – bez wpływu na estetykę pokrycia.
